2006-10-25

Clannad - Legend (1984)



Robin Hood, legendarny angielski bohater, żyjący według ludowych ballad gdzieś na przełomie XIV i XV wieku, był przywódcą wyjętych spod prawa banitów, zamieszkujących lasy hrabstwa Yorkshire i Nottinghamshire. Walczyli oni w obronie biednych i uciśnionych. Ileż to już powstało filmów o przygodach Człowieka W Kapturze. Ta wersja, odcinkowa z 1984 roku jest bez wątpienia jedną z bardziej udanych ekranizacji. Wartka akcja, humor sytuacyjny i do tego niezwykły podkład muzyczny grupy Clannad...
Prawie wszystkie tematy utrzymane są w nieco tajemniczym, prawie mistycznym, średniowiecznym charakterze. Podkreślone są oczywiście wszystkie typowe dla tego okresu ludowe instrumenty, takie jak np. różnego rodzaju flety, które nadają warstwie melodycznej wymaganej specyficzności. Całość charakteryzuje szeroki rozkład emocjonalny. Mamy motywy niezwykle klimatyczne, jak "Battles" lub "Strange Land" o nieco stłumionym, zniżonym brzmieniu, a także żywsze oraz bardziej energiczne, jak "Together We" czy "Darkmere". Nie zabrakło oczywiście tematów scenicznych o zdecydowanie spokojniejszym przesłaniu, takich jak "Now Is Here" bądź "Lady Marion". Jeśli chodzi natomiast o piosenki to najlepiej prezentuje się otwierająca ścieżkę część kompozycji, bardzo melodyjna "Robin (The Hooded Man)", znana również z czołówki serialu. Bardzo przyjemny utwór, do tego łatwo wpadający w ucho. Pozostałe to "Ancient Forrest", która dla odmiany zamyka płytę, niezwykle nastrojowa "Now Is Here", "Herne" oraz "Scarlet Inside".



1. Robin (The Hooded Man)
2. Now Is Here
3. Herne
4. Together We
5. Darkmere
6. Strange Land
7. Scarlet Inside
8. Lady Marion
9. Battles
10. Ancient Forest

3 comments:

jacyk said...

Clannad - Legend (1984)
pass: http://jacyk70.blogspot.com
link: http://www.filefactory.com/file/c79e10/

enjoy:)

AtmoSphEre said...

Piękna płyta i najlepszy film o Robin Hoodzie. W podobnym klimacie są jeszcze płyty Magical Ring i Macalla. Ta trójka to moja ulubiona muzyka na jesień.

atmosphere

ASTON said...

ta okładka tkwi w pamięci...