2006-09-28

Siekiera - Nowa Aleksandria (1986)(CD1992)


Wielkie dzieło. Absolutna rewelacja. Wielkość tkwi tu w prostocie, wręcz monotonii, którą zaspół wykorzystał do tworzenia hipnotycznego nastroju. Niemniej jednak, płyta nie nudzi, można jej słuchać choćby całą noc. Do tego brzmienie i produkcja, której w tamtych czasach trudno było oczekiwać po kapeli jak by nie było punkowej. Potęgą "Nowej Aleksandrii" była jej niepowtażalność i oryginalność. Po prostu fenomen. "Nowa Aleksandria" to, według mnie, jedna z najlepszych płyt lat 80-tych. Obok debiutanckich krążków Klausa Mitffocha i Brygady Kryzys. Łza się w oku kręci. Album ten to 'new wave' w pełnym wymiarze. Moje ulubione fragmenty to "Ludzie wschodu", "Już blisko", "Tak dużo, tak mocno" oraz "Misiowie puszyści", czyli nieśmiertelne "szewc zabija szewca bum tarara bum"... co za tekst ;)



1. Idziemy przez las
2. Ludzie wschodu
3. Bez końca
4. Idziemy na skraj
5. Na zewnątrz
6. Nowa Aleksandria
7. To słowa
8. Już blisko
9. Tak dużo, tak mocno
10. Czerwony pejzaż
11. Misiowie puszyści
12. Jest bezpiecznie
13. Ja stoję, ja tańczę, ja walczę

pass: http://jacyk70.blogspot.com
d o w n l o a d

8 comments:

RObert POland said...

Żartobliwie mówię o nich: Protoplasci ,,transu" :) - ci, którzy słyszeli i lubili wczesniejsze, punkowe oblicze Siekiery (nagrania sprzed Aleksandrii) znienawidzili ich potem za ten - ich zdaniem - dyskotekowy album :)

Osobiscie uwielbiam Nową Aleksandrię - płyta transowa- wręcz hipnotyczna - jak już wspomniałes. Dla mnie bomba w czerwonej okładce.

jacyk said...

dokładnie - siekiera zasłynęła w kręgu PUNK z wystepów w jarocinie ale uznanie i pamiec dla nich pozostały dzieki temu albumowi i trwają do dziś.
niepowtażalny klimat :)

Anonymous said...

Płyta jest rzeczywiście znakomita. Miałem ją na winylu, kasecie teraz na kompakcie, ale nie jest do końca oryginalna. Jest kilka utworów "zjechanych " nuta w nutę z Killing Joke (pierwsza płyta).Lecz nie przeszkadza to wcale w jej odbiorze (nadal ją uwielbiam) a nawet zachęca do sięgnięcia po wczesne płyty Killing Joke.Płyta Siekiery, to obok Aya RL była powiewem świeżości w polskiej muzyce lat osiemdziesiątych. Pozdrawiam i czekam na następne ciekawe płyty.

RUMPERT

Anonymous said...

Niestety link jest niekatywny :(. Dałoby się coś z tym zrobić? A tak nawiasem mówiąc to niesamowity blog. Pozdrawiam!

jacyk said...

udało sie wrzucic jeszcze raz:
Siekiera - Nowa Aleksandria (1986)(CD1992)
http://www.sendspace.com/file/0z7alt

enjoy:)

Anonymous said...

Dobry człowieku
mam analogową , ale co z tego :-(( jak gramofon padł a twój link na siekiere nie aktywny

jeszcze raz mógłbyś

Dezerter said...

Czuje i myśle o "czerwonej" siekierze to samo i mam na winylu i miałem na kompie , ale już nie mam:-((, a linki nie aktywne! :-((

więc proszę kogoś o odnowienie

, mam album Śmierci Klinicznej 1982-84
też unikat, trudny do zdobycia - chętnie się podziele

Wielkie dzięki pomysłodawcy tego Blogu i twórcom, za piękną sentymentalną podróż w "kraine młodości i szczęśliwości"

jacyk said...

reupload gotowy--->
http://jacyk80.blogspot.com/

enjoy :)