2007-03-07

Killing Joke - Night Time (1985)


Od początku istnienia grupy jej głównym motorem napędzającym jest Jaz Coleman (Jeremy Coleman). Człowiek - orkiestra. Aktor, kompozytor muzyki klasycznej, klawiszowiec, producent, a przede wszystkim wokalista. Potrafi śpiewać w zaskakująco dwojaki sposób - liryczny i nastrojowy oraz wściekły i złowieszczy. Zanim jednak rozpoczął karierę śpiewaka, współpracował jako pianista z zespołem Matt Stagger Band, w którym poznał perkusistę Paula Fergusona. Panowie postanowili wspólnie opuścić grupę i stworzyć coś własnego i innowacyjnego.
Był to koniec lat siedemdziesiątych - na muzycznej scenie królował wówczas punk rock. Takie tez było pierwsze wcielenie zespołu, który postanowili nazwać Killing Joke - trochę z przekory, trochę by ośmieszyć ówczesną modę. Do nowej formacji szybko dołączyli utalentowani muzycy - gitarzysta Geordie Walker i basista Martin Youth Glover. Szybko ukazała się także pierwsza epka - "Almost Red". Jak to zwykle bywało z młodymi angielskimi zespołami, Killing Joke raz-dwa trafili pod strzechy kultowego DJa BBC Radio One - Johna Peela. O dziwo, zespół tak spodobał się słuchaczom programu, że jego sesja jest do dziś najbardziej popularną wśród tysięcy, jakie wyszły spod rąk Peela. W 1981 roku ukazał się długo oczekiwany debiutancki album. Płyta pełna surowości, agresji, przedziwnych, połamanych brzmień. Killing Joke długo nie mogli zdjąć etykietki "post punk", jednak w połowie lat osiemdziesiątych zarówno teksty jak i muzyka, zaczęły ulegać ewolucji. Teksty, ze względu na zainteresowanie się Colemana okultyzmem, ze sfer politycznych i globalnych przeszły na stronę ludzkiej duszy, jej pragnień i namiętności oraz śmierci. Paradoksalnie, doprowadziło to do rozpadu zespołu.
Jaz, przerażony zbliżającą się Apokalipsą, wyprowadził się do Islandii. Youth i Ferguson założyli nową formację, Brillant. Ferguson poznał w tym czasie basistę Neon Hearts, Paula Revena, z którym wybrał się w 1985 roku do Colemana. Spotkanie to zaowocowało powrotem Killing Joke w postaci znakomitego albumu "Night Time". Grupa zyskała całkowicie nowe brzmienie, zafascynowane chodnym i statycznym brzmieniem. Na mroczną atmosferę płyty wpłynęło także miejsce jej nagrania - Berlin Zachodni. Z kolei pochodzacy z "Night Time" utwór "Love Like Blood" do dziś jest najpopularniejszą piosenką Colemana i spółki.
Ciąg dalszy nastąpi. Zapraszam do posłuchania...



1 Night Time
2 Darkness Before Dawn
3 Love Like Blood
4 Kings and Queens
5 Tabazan
6 Multitudes
7 Europe
8 Eighties


5 comments:

jacyk said...

Killing Joke - Night Time (1985)
pass: http://jacyk70.blogspot.com
link: http://www.filefactory.com/file/d19e08

enjoy:)

oceanico71 said...

Great Band!!!!!!
Great Album!!!!!!!!!

Thanks!!!!!!!

Oceanico71

http://oceanico71.blogspot.com/

Anonymous said...

Been waiting for this one to get posted for a LONG time - THANKS! Soundtrack to my college years

jacyk said...

exactly, nice memories!!!
I'm going to post more of Killing Joke soon.

take care :)

bulut said...

Jack it's really very very good record. Always i enjoyed with the album. This is special music for special moments!