2006-11-11

Marek Niedźwiecki - Moja Lista Marzeń (1994)


Z racji dzisiejszego dnia zagramy po polsku :)
Właśnie mija 25 lat Listy Przebojów Trójki i możemy powspominać razem z Markiem Niedźwieckim 'tamte czasy' (http://www.polskieradio.pl/trojka/25lecie/). Sobotnie wieczory spędzane ze słuchawkami na uszach i kasetą w magnetofonie, czekając na kolejny utwór, który musiałem mieć na taśmie. Echh... zostały wspomnienia i oczywiście muzyka. Ja proponuję dzisiaj zestawienie 'Moja Lista Marzeń', którą M.Niedźwiecki ułożył w grudniu 1993-go roku i opisuje ją tak:
"Zawsze marzyłem o płycie, na którą złożyłyby się moje ulubione utwory polskich wykonawców - taka moja prywatna lista. Kolejność piosenek na płycie nie oznacza kolejności na liście. Po prostu poukładałem je tak, żeby dobrze się ich słuchało".
I rzeczywiście, słucha się znakomicie, chociaż brakuje kilku piosenek... każdy z nas mógłby dodać coś od siebie, swój ulubiony utwór. Ja dopisałbym jeszcze Lady Pank, Kombi, T.Love lub Kult z tych popularniejszych, ale niestety CD ma swoją ograniczoną objętość.



1.Perfect - Pepe wróć
2.De Mono - Ostatni pocałunek
3.Maanam - Krakowski spleen
4.Obywatel G.C. - Przyznaje się do winy
5.Dżem - Dzień, w którym pękło niebo
6.Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
7.Aya RL - Unikaj zdjęć
8.Klaus Mitffoch - Strzeż się tych miejsc
9.Variete - I znowu ktoś przestawił kamienie
10.Tilt - Tak jak ja kocham Cię
11.Bajm - Plomień z nieba
12.Lombard - Adriatyk, ocean gorący
13.Stanisław Sojka - Hard To Part
14.Edyta Bartosiewicz - Goodby To The Roman Candles (remix)
15.Jerzy Grunwald - Here In Your Life

2006-11-09

Marillion - Misplaced Childhood (1985)


Marillion - brytyjska grupa rockowa, powstała w 1979 i była jedną z pierwszych nowych grup progresywnych po kryzysie, jaki ten gatunek przechodził w końcu lat siedemdziesiątych. W istocie uważa się ją za prekursora nowego kierunku: rocka neo-progresywnego. Nazwa grupy pochodzi od tytułu powieści J.R.R. Tolkiena 'Silmarillion'. Grupa wypracowała bogate instrumentalne brzmienie, zaś parateatralna forma koncertów, stosowane przez Fish'a kostiumy oraz makijaż, a także trudne w odbiorze, wieloznaczne teksty przyczyniły się do całkowicie niesłusznego oskarżenia zespołu przez niektórych krytyków o wzorowanie się na twórczości grupy Genesis. W twórczości Marillion da się zauważyć wpływy wielu zespołów, między innymi Pink Floyd, jednak zespół potrafił stworzyć własne, oryginalne brzmienie, stając się zarazem inspiracją dla innych muzyków. Sygnaturą grupy był charakterystyczny, bardzo teatralny i często histeryczny śpiew Fish'a, niewątpliwego lidera grupy w pierwszym okresie jej działalności. Trzeci studyjny krążek Marillion to tak zwany koncept album, forma dość popularna w latach 70. Tymczasem w roku 1985, każdy producent, który usłyszał słowo koncept umykał w popłochu. W końcu jednak udało się znaleźć odpowiedniego człowieka by stworzyć to ryzykowne dzieło. I mimo najgorszych prognoz powstała płyta będąca, według wielu, największym osiągnięciem Marillion. Jej sukces komercyjny przerósł najśmielsze oczekiwania członków Marillion. Na płycie oprócz przebojowych utworów takich jak 'Kayleigh' i 'Lavender', znajdujemy również dwa cykle, coś w rodzaju suit 'Bitter Suite' i 'Blind Curve'. Płyta ta, ze względu na brak wyciszeń pomiędzy poszczególnymi utworami wytwarza specyficzny klimat wymagający skupienia się nad jej treścią, w zamian jednak daje niezapomniane chwile muzycznych uniesień. 'Misplaced Childhood' to rozważania nad dzieciństwem. Pytanie, jakie wartości zawdzięcza człowiek doświadczeniom z dzieciństwa zadał sobie również Fish. Jego teksty są bardzo osobiste i silnie emocjonalne. Akcenty autobiograficzne możemy znaleźć nie tylko w wyznaniu miłosnym 'Kayleigh', ale również w 'Heart Of Lothian', 'Lords Of The Backstage', czy 'White Feather'.



1.Pseudo Silk Kimono
2.Kayleigh
3.Lavender
4.Bitter Suite
5.Heart Of Lothian
6.Waterhole (Expresso Bongo)
7.Lords Of The Backstage
8.Blind Curve
9.Childhoods End?
10.White Feather

2006-11-07

Various Artists - The 80s vol.1


Przeglądając moje archiwum muzyczne natrafiłem na mało znane utwory z lat 80tych i postanowiłem zebrać je razem w kilku częściach i zaprezentować na blogu dla szerszego grona fanów. Będę zamieszczał co jakiś czas następne części po 20 utworów w każdej paczce. Są to różne single wykonawców mniej lub bardziej znanych z kręgu New Romantic/New Wave. Dziś na początek taki zestaw:



1. 3D - The Club
2. Academy - On The Beach (Extended)
3. Academy - On The Beach
4. Academy - Stand Up!
5. Academy - White Heat
6. After This - Fields
7. Alternative Radio - First Night (Long Version)
8. Animal Magnet - Welcome To The Monkey House (Extended)
9. Animal Nightlife - Always Your Humble Slave
10. B Movie - A Letter From Afar (Instrumental)
11. B Movie - Remembrance Day (Extended)
12. B Movie - Swinging Lights
13. BEF - Honeymoon In New York
14. Bill Pritchard - In The Summer
15. Bill Pritchard - Romance Sans Paroles
16. Bill Pritchard - Tommy & Co
17. Blue Section Two - Strange Fascination (Turbo Mix)
18. Blue Train - Wheels Go Round
19. Blue Zoo - Don't Walk Away
20. Box Of Toys - It Goes Without Saying

2006-11-05

Sinead O'Connor - The Lion And The Cobra (1988)


Jedni najlepiej ją znają z hitów "Nothing Compares 2 U" i "Mandinka", inni kojarzą bardziej z ciętym językiem i ogoloną głową, ale dla milionów, które kochają jej muzykę, Sinead O'Connor to poruszający głos i brutalnie szczery styl. Sinead skomponowała i wyprodukowała swój debiutancki album "The Lion And The Cobra" w 1988 roku. Była to mieszanka orkiestralnego rocka i dance-pop. W tym samym roku została obwołana przez NME jako największa wschodząca gwiazda - "celtycka niegrzeczna dziewczyna gdzieś pomiędzy Kate Bush a Siouxsie Sioux". Dzisiaj Sinead O'Connor jest wielką wokalistką. Wykonuje głównie swoje utwory, do których sama pisze poetyckie teksty. Kiedy śpiewa w sali koncertowej, zawsze są z nią tysiące fanów gotowych wpatrywać się w jej najdrobniejszy nawet gest. Stała się wzorem dla wielu znanych artystów młodszego pokolenia (m. in. dla Kasi Kowalskiej, Anity Lipnickiej). Wykonuje różne gatunki muzyki: od tradycyjnego jazzu do ostrego rocka, od spokojnych ballad do drapieżnych "punkowych" piosenek. Sinead O'Connor stała się także znana ze swoich kontrowersyjnych przekonań politycznych. Zapamiętana zostanie jako ta, która podczas programu w amerykańskiej telewizji podarła zdjęcie papieża. To ona odmówiła też występów w Stanach Zjednoczonych, gdy się dowiedziała, że przed każdym z nich będzie musiał zabrzmieć hymn. Wreszcie w 1999 roku została wyświęcona na księdza przez Kościół Łacińsko-Trydencki i od tamtej pory chce być znana jako Matka Bernadette. Ale i tak dla uważnego odbiorcy najważniejszy pozostanie talent i wrażliwość muzyczna artystki.



1. Jackie
2. Mandinka
3. Jerusalem
4. Just Like U Said It Would B
5. Never Get Old
6. Troy
7. I Want Your (Hands On Me)
8. Drink Before The War
9. Just Call Me Joe

2006-11-04

Peter Murphy - Love Hysteria (1988)


W latach 1977-1983 Murphy był wokalistą gothic-rockowego zespołu 'Bauhaus'. Jako jego frontman przyczynił się do powstania charakterystycznego gotyckiego image'u grupy. Jego sposób ubierania się i zachowanie na koncertach miały wywoływać grozę u publiczności. Służyły temu: czarny ubiór, odpowiednie oświetlenie (np. pojedynczy silny reflektor, oświetlający wokalistę od dołu), odgrywanie scen nawiązujących do tekstów utworów, ekspresyjna mimika.
Po rozpadzie Bauhausu, spowodowanym tarciami wewnątrz zespołu zajął się współpracą z Mickiem Karnem, basistą zespołu 'Japan'. Tworzony przez nich projekt 'Dali's Car' nagrał tylko jedną płytę, która okazała się komercyjnym fiaskiem.
Początkowo na swoich płytach Murphy zaproponował muzykę dość różnorodną, lecz przez to niespójną, od gotyckich kompozycji, przypominających czasy 'Bauhaus', przez zwykły rock, po lżejszą muzkę pop. Dopiero na 'Love Hysteria' przedstawił bardziej dopracowany materiał. Cały album przepełniony był specyficzną atmosferą tajemniczności i metafizycznej poetyki. W tekstach sięgnął po tematy filozoficzne, a nawet teologiczne. Największą popularnością cieszył się kolejny album 'Deep'. Muzycznie był on znacznie bardziej dynamiczny od poprzedniego. W późniejszych latach Murphy nie potrafił już osiągnąć tak dobrych rezultatów. Na 'Holy Smoke' i 'Cascade' skierował bardziej się w stronę muzyki pop.



1.All Night Long
2.His Circle and Hers Meet
3.Dragnet Drag
4.Socrates the Python
5.Indigo Eyes
6.Time Has Got Nothing to Do With It
7.Blind Sublime
8.My Last Two Weeks
9.Funtime
10.I've Got a Minature Secret Camera
11.Fun Time (Cabaret Mix)

2006-11-01

Nine Inch Nails - Pretty Hate Machine (1989)


Nine Inch Nails powstało w 1988 roku w Cleveland w stanie Ohio z inicjatywy Michaela Trenta Reznora. Muzykę Nine Inch Nails określa się różnie: od alternatywy przez elektroniczną, heavy metal, rock, synth pop po - najczęściej wymieniany - industrial. Piosenki Nine Inch Nails reprezentują cały wachlarz gatunków muzycznych. Debiutancki krążek Nine Inch Nails, "Pretty Hate Machine" w znacznym stopniu opierał się na studyjnych wersjach z demówki (dostępnej pod tytułem "Purest Feeling"). Był to też pierwszy owoc współpracy z producentem Markiem Ellisem, znanym szerzej jako Flood. Album z pewnością byłby ostrzejszy (przynajmniej w wersji tekstowej), gdyby nie cenzura wytwórni TVT, która nie pozwoliła Trentowi w pełni rozwinąć skrzydeł. Płyta pokryła się w Stanach potrójną platyną i przyniosła single "Down In It", "Head Like A Hole" oraz "Sin". Aż roi się tu od nawiązań do tego, co popularne było w awangardowej muzyce elektronicznej lat osiemdziesiątych. No bo przecież w "Down In It" mamy brzmienia niczym z jakiejś kompozycji Depeche Mode. Coś z klimatu nagrań formacji kierowanej przez Martina Gore’a pojawia się też w "Sin" i "That’s What I Get". Za to w "Sanctified" i "Kinda I Want To", przede wszystkim dzięki pulsowi elektronicznej perkusji i nieco funkowemu brzmieniu basów, jest coś z rodzącej się właśnie wówczas nowoczesnej muzyki tanecznej...
Ale to nie te utwory przede wszystkim decydują, że o 'Pretty Hate Machine' warto ciągle pamiętać. Zresztą to nie one zrobiłyby największe wrażenie na dzisiejszych fanach Nine Inch Nails. Do nich najlepiej i najsilniej przemówiłyby raczej "Head Like A Hole" i "Terrible Lie". Pierwszy z nich to przede wszystkim niesamowita dawka energii, genialne połączenie elektroniki z granymi przez gitary ostrymi, metalowymi riffami i tak charakterystyczny dla Nine Inch Nails, pełen agresji, a jednak niezwykle chwytliwy, refren. Drugi utwór to powoli narastająca, emanująca niesamowitym, nieco klaustrofobicznym, dusznym klimatem kompozycja, w której dominuje przede wszystkim nerwowo powtarzany motyw muzyczny, na tle którego Trent z pasją graniczącą z szaleństwem wykrzykuje tekst. Tak nie grał nikt wcześniej. Niezwykły debiut. Robi wrażenie także i dziś, gdy technologie nagraniowe poszły tak bardzo do przodu i niektóre pomysły realizacyjne z tej płyty mogą już nieco trącić myszką. Najwyraźniej technologie się starzeją. Natomiast dobra muzyka zawsze zrobi wrażenie.



01. head like a hole
02. terrible lie
03. down in it
04. sanctified
05. something i can never have
06. kinda i want to
07. sin
08. that's what i get
09. the only time
10. ringfinger

2006-10-30

Lacrimosa - Angst (1991)


Nazwa zespołu pochodzi z języka łacińskiego: lacrimosa - pełna łez, opłakana, żałosna. Lacrimosa to także ostatnia, a zarazem najtragiczniejsza część "Reqiuem" Mozarta.
Lacrimosa powstała w 1990 roku jako jednoosobowe przedsięwzięcie, które od pierwszych wydanych przez siebie dźwięków i słow, odsłaniało najgłębsze stany ludzkiej depresji, smutku, żalu, przygnębienia i nieszczęśliwej miłości. Tilo Wolff jako poeta, od pisania i publikowania swych poezji, nie myślał jeszcze o nadaniu im muzycznego koloru. "Aż pewnego dnia przyszło mi na myśl, ze odpowiednio skomponowana muzyka mogłaby jedynie podkreślić charakter, nastrój i glebie moich tekstów" - wspomina. "Tak oto prawie całkiem przypadkiem znalazłem się w studiu, gdzie szybko dopisałem kilka prostych nut, ułożyłem odpowiednie harmonie i tak powstała moja pierwsza płyta 'Angst' (Strach). Tytuł doskonale oddaje surową, ponurą, pełną bólu i cierpienia atmosferę krążka. Znalazło się na nim sześć utworów zagranych na instrumentach klawiszowych. Od tego czasu Lacrimosa stała się celem życia jej twórcy. Zrodził się zespół do którego prawie natychmiast przylgnęła etykieta rocka gotyckiego. Etykieta dodajmy krzywdząca gdyż Lacrimosa znacznie się różniła muzycznie od zespołów zaliczanych do tego nurtu.



1 Seele In Not
2 Requiem
3 Lacrima Mosa
4 Der Ketzer
5 Der Letzte Hilfeschrei
6 Tränen Der Existenzlosigkeit